Kobieta na uwięzi

Newsletter

Subskrybuj mój comiesięczny Newsletter i odbierz mój E-Book w prezencie.

Kiedy małego słonia zakuwa się grubym łańcuchem i przywiązuje do grubego pala, jego dzika natura zaczyna gasnąć. Może poruszać się jedynie po osi wyznaczonej przez metrowy, metalowy łańcuch. Mijają dni, tygodnie i miesiące- i słoń zostaje ubezwłasnowolniony.

Przeprowadzono badania i okazywało się, że kiedy dorosło memu zwierzęciu odczepia się łańcuch – nie ma ono już ani ducha walki, ani wiary ani siły woli, aby przeciwstawić się sytuacji i uciec.

Tak samo bywa z ludźmi. Kiedy jesteśmy małymi dziewczynkami wierzymy,  że możemy być baletnicami, księżniczkami i czarodziejkami. Potem następuje proces nazywany eufemistycznie socjalizacją, który w patriarchalnym świecie sprowadza się do pozbawiania nas kontaktu z nasza dziką naturą, z intuicją, z przeczuciami płynącymi z serca. Szkoła pokazuje nam że mamy dawać odpowiedzi zgodne z „kluczem” , a nie z naszym sercem i często pozbawia nam kreatywnego, twórczego myślenia. Proces jest kontynuowany przez inne instytucje, a często także przez firmy i  korporacje. Masz założyć klapki na oczy – jak koń pociągowy i wyrabiać targety, masz znaleźć męża, rodzić i nie być niepokorna. Niepokorne kobiety były czarownicami i paliło się je na stosie. Teraz wiąże się im ręce i wyrywa dusze za pomocą subtelniejszych metod- konwenansów, podwójnej molarności, zasad i powinności, społecznego ostracyzmu i krytyki, często uprawianej bezlitośnie przez rodzinę i „bliskich”.

Wiele kobiet  najpierw wierzga, szarpie się, próbuje odczepić metalowy łańcuch, ale metodyczność „oprawców” jest często skuteczna i dusza kobiety zostaje ukamienowana. Często z braku siły, albo chęci osiągnięcia „świętego spokoju” wybiera kompromis, który w żaden sposób jej nie służy. Tym kompromisem może być małżeństwo z rozsądku, praca w firmie, w której nie szanuje się ludzi i pracuje ponad siły, bycie w toksycznym związku i spełnianie cudzych oczekiwań.

Tyle, że kompromis zawsze kończy się śmiercią duszy, która na poziomie fizycznym objawia się apatią, depresją, utrata chęci do działania i wegetacją, zamiast soczystego, pełnego pasji życia.

Nie pozwól swojej duszy umrzeć. Ni pozwól jej zagłodzić się na śmierć.